|
"Myśmy poznali i uwierzyli miłości,
jaką Bóg ma ku nam"
( 1 J 4,16)
Droga Młodzieży, drodzy Przyjaciele,
1. W dniu 8 grudnia ubiegłego roku zapowiedziałem
z wielką radością kolejny Światowy Dzień Młodzieży, który będzie
obchodzony w Buenos Aires w Niedzielę Palmową 1987 roku. W tym
właśnie czasie będzie się odbywała, z Bożą pomocą, moja wizyta
apostolska w krajach południowego obszaru Ameryki Łacińskiej:
w Urugwaju, Chile i Argentynie.
W Buenos Aires z radością spotkam się nie tylko z młodzieżą argentyńską,
ale także z wielu młodymi ludźmi z krajów latyno-amerykańskich
oraz innych krajów świata. Spotkanie to, tak bardzo oczekiwane,
zjednoczy nas w modlitwie, przyjaźni, braterstwie, odpowiedzialności
i zaangażowaniu ze wszystkimi młodymi ludźmi, którzy gromadząc
się wokół swoich pasterzy będą obchodzili ten Dzień w Kościołach
lokalnych całego świata; połączy nas także duchowo ze wszystkimi,
którzy szczerze poszukują Boga i pragną wykorzystać swoje młode
siły do budowy nowego, bardziej sprawiedliwego i braterskiego
społeczeństwa.
Nie bez znaczenia jest oczywiście fakt, że tym razem miejscem
centralnych obchodów Dnia Młodzieży będzie Ameryka Łacińska, którą
zamieszkują w przeważającej części ludzie młodzi, animatorzy i
przyszli protagoniści tzw. kontynentu nadziei. Kościół Ameryki
Łacińskiej dał wyraz w Puebla de los Angeles (Meksyk) "swej
opcji preferencyjnej na rzecz młodzieży", a teraz wkracza
na drogę "nowej ewangelizacji", ażeby u progu pięćsetlecia
pierwszej ewangelizacji odnaleźć swoje korzenie oraz odmłodzić
tradycję i kulturę chrześcijańską swoich ludów. Ale nasz wzrok
skierowany jest ku czterem punktom zasadniczym, nasze słowo zwraca
się z wezwaniem do wszystkich chłopców i dziewcząt Północy i Południa,
Wschodu i Zachodu, do mężczyzn i kobiet roku dwutysięcznego, o
których Kościół myśli z uznaniem i przyjmuje z nadzieją.
2. Temat i treść najbliższego Dnia Młodzieży stawiają
przed nami świadectwo świętego Jana Apostoła, który woła: "Myśmy
poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam"(1 J 4, 16).
W związku z tym pragnę przypomnieć wam myśl, którą wyraziłem w
mojej pierwszej encyklice: "Człowiek nie może żyć bez miłości.
Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie
jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie
spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś
sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa"
(Redemptor hominis, 10). Jakże wielką wagę posiada owa rzeczywistość
dla młodych, przeżywających okres szczególnej odpowiedzialności
i nadziei, kształtowania osobowości, precyzowania tego, co najważniejsze,
ideałów i projektów życiowych, okres poszukiwania prawdy, a także
dążenia do prawdziwego szczęścia. Jest to czas, w którym człowiek
odczuwa największą potrzebę akceptacji i wsparcia, kiedy najbardziej
pragnie być wysłuchany i kochany. Dobrze wiecie w głębi waszych
serc, że zadowolenie, jakie niesie powierzchowny hedonizm, jest
przelotne i pozostawia w duszy tylko pustkę; że zamykanie się
w twierdzy własnego egoizmu to wielka iluzja; że obojętność i
sceptycyzm sprzeciwiają się wzniosłym dążeniom do bezgranicznej
miłości; że pokusy przemocy i ideologie negujące Boga prowadzą
tylko w ślepe zaułki.
Pamiętając o tym, że człowiek nie może żyć i nie może być zrozumiany
bez miłości, wzywam was wszystkich, byście wzrastali w człowieczeństwie,
byście przyznawali absolutne pierwszeństwo wartościom duchowym,
byście przeobrażali się w "nowych ludzi", coraz pełniej
uznając i przyjmując w waszym życiu obecność Boga, który jest
Miłością; Ojca, który odwiecznie miłuje każdego z nas, który stworzył
nas dla miłości, który tak bardzo nas umiłował, że wydał swego
Syna Jednorodzonego na odpuszczenie naszych grzechów, abyśmy mogli
się z Nim pojednać, abyśmy żyli zjednoczeni z Nim w miłości, która
nie ma końca. Światowy Dzień Młodzieży ma więc przygotować nas
wszystkich na przyjęcie daru Bożej miłości, która nas kształtuje
i zbawia. Świat z niecierpliwością oczekuje naszego świadectwa
miłości, świadectwa, które płynie z głębokiego osobistego przekonania
i ze szczerego aktu miłości i wiary w Zmartwychwstałego Chrystusa.
Takie jest właśnie znaczenie poznania miłości i wzrastania w miłości.
3. Nasze obchody będą posiadały także wyraźny wymiar
wspólnotowy; jest to wszak warunek niezbędny, podyktowany miłością
Boga i komunią tych wszystkich, którzy czują się dziećmi jednego
Ojca, braćmi w Jezusie Chrystusie, złączonymi mocą Ducha Świętego.
Ponieważ należycie do wielkiej rodziny odkupionych i jesteście
żywymi członkami Kościoła, przeto w tym Dniu doświadczycie zapału
i radości płynących z miłości Boga, który wzywa was do jedności
i solidarności. Apel ten nie wyłącza nikogo, przeciwnie - nie
zna granic i obejmuje wszystkich bez różnicy ludzi młodych, umacniając
i odnawiając więzy, które łączą ich pomiędzy sobą. W tym dniu
w sposób szczególnie żywy i czynny winna wyrazić się więź z młodymi
ludźmi, którzy cierpią z powodu bezrobocia, którzy żyją w biedzie
i samotności, którzy czują się zepchnięci na margines lub niosą
ciężki krzyż choroby. Niech przesłanie przyjaźni dotrze także
to tych, którzy nie wyznają wiary religijnej. Miłość nie idzie
wprawdzie na kompromis z błędem, ale zawsze wychodzi na spotkanie
wszystkim, ażeby wskazać drogę nawrócenia. W jakże pięknych i
pełnych blasku słowach mówi o tym święty Paweł w swoim Hymnie
o miłości (por. 1 Kor 13). Niech staną się one ideałem waszego
życia i konkretnym zobowiązaniem zarówno w chwili obecnej jak
i w przyszłości!
Miłość Boża, którą Duch Święty rozlał w naszych sercach (por.
Rz 5, 5), winna uczulić nas w najwyższym stopniu na pobudzające
do działania groźby głodu i wojny, na gorszące dysproporcje pomiędzy
bogactwem niewielu i ubóstwem bardzo wielu ludzi, na działania
wymierzone przeciwko prawom człowieka i przysługującej mu wolności,
włącznie z wolnością religijną, na istniejące i potencjalne manipulowanie
jego godnością. Podczas Światowego Dnia Modlitwy o Pokój, który
odbył się 27 października w Asyżu i w którym uczestniczyli przedstawiciele
wyznań chrześcijańskich i religii świata, czułem pełną życia i
mocy bliskość oraz modlitwę młodzieży.
Jest rzeczą konieczną - bardziej dzisiaj niż kiedykolwiek dotąd
- aby wielkie osiągnięcia naukowe i technologiczne naszej epoki,
kierowane rozumnie i zgodnie z zasadami etyki, prowadziły ku dobru
całego człowieka i wszystkich ludzi. Powaga, pilność i złożoność
aktualnych problemów i wyzwań wymagają od nowych pokoleń umiejętności
i kompetencji w najprzeróżniejszych dziedzinach; jednakże ponad
sferą interesów i niepełnych wizji świata trzeba zawsze stawiać
integralne dobro człowieka, stworzonego na obraz Boży i powołanego
do życia wiecznego. W Chrystusie została nam w pełni objawiona
miłość Boga i najwyższa godność człowieka. Niech Jezus będzie
"kamieniem węgielnym" (por. Ef 2, 20) waszego życia
oraz nowej cywilizacji, którą winniście budować w duchu wspaniałomyślnej
i otwartej solidarności. Prawdziwy wzrost człowieka w pokoju i
sprawiedliwości, w prawdzie i wolności może dokonywać się tylko
wtedy, gdy jest w nim obecny Chrystus ze swą zbawczą mocą.
Budowanie cywilizacji miłości wymaga wyraźnej i wytrwałej gotowości
do poświęceń, pragnienia, by otworzyć nowe drogi społecznego współżycia,
przezwyciężając podziały i przeciwstawne sobie formy materializmu.
Na tym właśnie polega konkretna odpowiedzialność współczesnej
młodzieży, z której wyrosną mężczyźni i kobiety jutra, u progu
trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.
4. Oczekując z radością naszego spotkania, wzywam
was wszystkich, abyście przygotowali się doń w sposób pogłębiony
i na drodze medytacji, przyczyniając się tym samym do tego, że
Dzień ten będzie się odznaczał kościelnym dynamizmem. Ruszajcie
w drogę! Niech jej etapy wyznacza modlitwa, studium, dialog, pragnienie
nawrócenia i poprawy. Idźcie razem, poczynając od waszych parafii
i wspólnot chrześcijańskich, od waszych zrzeszeń i ruchów apostolskich.
Niech wasza postawa będzie postawą otwartości i oczekiwania, zgodnie
z okresem Adwentu, w który właśnie wkraczamy. Liturgia pierwszej
niedzieli Adwentu przypomina nam, słowami świętego Pawła, "chwilę
obecną" i wzywa nas, abyśmy odrzucili uczynki ciemności"
i "przyoblekli się w Pana Jezusa Chrystusa" (por. Rz
13, 11-14).
Do wszystkich chłopców i dziewcząt świata kieruję przyjazne i
serdeczne pozdrowienie. Kieruję je przede wszystkim do młodzieży
argentyńskiej. Z dużym zainteresowaniem śledziłem wasze doroczne
pielgrzymki do sanktuarium Matki Bożej w Lujan i krajowe Spotkanie
Młodzieży w ubiegłym roku w Kordobie, a także opcję na rzecz młodzieży",
wokół której skoncentrowany był przez wiele lat program duszpasterstwa
ogólnego Episkopatu Argentyny. Od czasu mojej pierwszej wizyty
w waszym kraju, w 1982 roku, wizyty pełnej bólu i nadziei, znam
wasze zaangażowanie w budowę pokoju opartego na sprawiedliwości
i prawdzie. Dlatego wiem, że z entuzjazmem będziecie współpracowali
w przygotowaniach do Dnia Młodzieży w Buenos Aires, że weźmiecie
udział w spotkaniu z Papieżem i że w duchu szlachetnej gościnności,
przyjaźni i dyspozycyjności przyjmiecie młodzież z innych krajów,
która zechce uczestniczyć w tym święcie, będącym wyrazem głębokiego
zobowiązania wobec Chrystusa, wobec Kościoła, wobec nowej cywilizacji
prawdy i miłości.
Wzywam wszystkich chłopców i wszystkie dziewczęta świata do tego,
by w sposób szczególnie intensywny i pełen nadziei obchodzili
Światowy Dzień Młodzieży, który odbędzie się w Niedzielę Palmową
1987 roku. Zawierzam przygotowanie i owoce tego Dnia Maryi, Pannie
z Nazaretu, pokornej służebnicy Pańskiej, która uwierzyła w miłość
Ojca i dała nam Chrystusa, będącego "naszym Pokojem"
(por. Ef 2, 14).
Drodzy młodzi, drodzy przyjaciele, bądźcie świadkami Bożej miłości,
siewcami nadziei i budowniczymi pokoju.
Błogosławię was z całego serca w imię Pańskie.

Watykan, 30 listopada 1986 roku, w pierwszą niedzielę
Adwentu.
"L Osservatore Romano" (wydanie polskie) 1986 nr 11-12
s.13.
góra
|