|
"Duch Święty nauczy was wszystkiego"
(J 14, 26)
Drodzy młodzi przyjaciele!
1. "Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam - zawsze
w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich -
z powodu waszego udziału w [szerzeniu] Ewangelii od pierwszego
dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował
w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa"
(Flp 1, 3-6).
Pozdrawiam was słowami apostoła Pawła, "bo noszę was wszystkich
w sercu" (tamże, 7). Jak zapewniłem was podczas niezapomnianego
Światowego Dnia, obchodzonego niedawno w Paryżu, Papież myśli
o was i kocha was, ogarnia was codziennie serdeczną pamięcią i
towarzyszy wam modlitwą, ufa wam i liczy na was, na wasze chrześcijańskie
zaangażowanie i współpracę z dziełem Ewangelii.
2. Jak wiecie, drugi rok przygotowań do Wielkiego Jubileuszu
rozpoczyna się w I Niedzielę Adwentu i jest "w szczególny
sposób poświęcony Duchowi Świętemu i Jego uświęcającej obecności
wewnątrz Wspólnoty uczniów Chrystusa" (Tertio millennio adveniente,
44). W perspektywie obchodów najbliższego Światowego Dnia Młodzieży
zapraszam was, abyście w jedności z całym Kościołem wpatrywali
się w Ducha Bożego, który odnawia oblicze ziemi (por. Ps 104 [103],
30).
Kościół bowiem "nie może się przygotować do obchodów roku
2000 w inny sposób, jak tylko w Duchu Świętym. To, co w 'pełni
czasów' dokonało się za Jego sprawą, może też tylko za Jego sprawą
wyłonić się z pamięci Kościoła. Duch Święty bowiem uobecnia w
Kościele wszystkich epok i na każdym miejscu jedyne Objawienie
przyniesione ludziom przez Chrystusa, czyniąc je żywym i skutecznym
w duszy każdego człowieka" (Tertio millennio adveniente,
44).
Chcę wam zaproponować, abyście przed najbliższym Światowym Dniem
uczynili przedmiotem waszej refleksji i modlitwy słowa Jezusa:
"Duch Święty nauczy was wszystkiego" (por. J 14, 26).
Nasza epoka zdaje się zdezorientowana i zagubiona; czasem można
wręcz odnieść wrażenie, że nie zna granicy między dobrem i złem;
na pozór odrzuca Boga, bo Go nie zna lub o Nim zapomniała.
W tej sytuacji ważne jest, abyśmy udali się w duchu do wieczernika
i tam przeżyli na nowo tajemnicę Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2,
1-11), "pozwolili się nauczać" Duchowi Bożemu, poddając
się ulegle i pokornie Jego przewodnictwu, by przyswoić sobie ową
"mądrość serca" (Ps 90 [89], 12), która jest podporą
i pokarmem naszego życia.
Wierzyć znaczy widzieć rzeczy tak, jak widzi je Bóg, mieć udział
w Bożej wizji świata i człowieka, zgodnie ze słowami Psalmu: "w
Twej światłości oglądamy światłość" (Ps 36 [35], 10). To
"światło wiary" jest w nas promieniem światła Ducha
Świętego. W liturgicznej sekwencji na Pięćdziesiątnicę modlimy
się: "Światłości najwyższa, serc wierzących wnętrza poddaj
Twej potędze".
Jezus z naciskiem podkreślał tajemniczą naturę Ducha Świętego:
"Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz. lecz
nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym,
który narodził się z Ducha" (J 3, 8). Czy zatem trzeba wyrzec
się rozumu" Jezus bynajmniej tak nie uważa, bo przecież zapewnia
nas, że sam Duch Święty może nas doprowadzić do "całej prawdy"
(J 16, 13).
3. Niezwykłe światło ukazujące prawdę o trzeciej Osobie Trójcy
Świętej zostaje udzielone tym, którzy pragną rozważać w Kościele
i z Kościołem misterium Paschy i Pięćdziesiątnicy.
Jezus został "ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie
z martwych pełnym mocy Synem Bożym" (Rz 1, 4).
Po zmartwychwstaniu obecność Nauczyciela rozgrzewa serca uczniów:
"Czy serce nie pałało w nas"" (Łk 24, 32) - zapytują
podróżni w drodze do Emaus. Jego słowo oświeca ich: nigdy przedtem
nie potrafili powiedzieć z taką mocą i przekonaniem: "Pan
mój i Bóg mój!" (J 20, 28). Uwalnia ich od wątpliwości, smutku,
zniechęcenia, lęku, grzechu; zostaje im udzielone nowe braterstwo,
zdumiewające zjednoczenie z Panem i z braćmi wypiera obcość i
samotność: "udaj się do moich braci" (J 20, 17).
W latach działalności publicznej Jezusa najwyżej kilka tysięcy
ludzi na ograniczonym obszarze mogło być świadkami Jego słów i
czynów. Dzisiaj te same słowa i te same czyny przekraczają wszelkie
granice przestrzeni i kultury. "To jest Ciało moje, które
za was będzie wydane. To jest Krew moja, która za was będzie wylana"
(por. Łk 22, 19-20); kiedykolwiek apostołowie czynią to "na
Jego pamiątkę", zgodnie z Jego wyraźnym poleceniem, On staje
się realnie obecny w Eucharystii, w swoim Ciele i Krwi, w każdej
części świata. Wystarczy, że powtórzą oni gest przebaczenia i
uzdrowienia, aby On przebaczył: "Którym odpuścicie grzechy,
są im odpuszczone" (J 20, 23).
Kiedy Jezus przebywał z uczniami, spieszył się, miał świadomość
mijającego czasu: "Dla Mnie stosowny czas jeszcze nie nadszedł"
(J 7, 6); "Jeszcze przez krótki czas przebywa wśród was światłość"
(J 12, 35). Po zmartwychwstaniu Jego relacja z czasem jest już
inna, natomiast Jego obecność trwa: "A oto Ja jestem z wami
przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20).
Ta przemiana obecności naszego Pana i Zbawiciela, jej głębi, rozległości
i trwałości, jest dziełem Ducha Świętego.
4. Kiedy zaś zmartwychwstały Chrystus staje się obecny w życiu
ludzi i daje im swojego Ducha (por. J 20, 22), dokonuje się w
nich całkowita przemiana, choć pozostają sobą, a wręcz stają się
w pełni sobą. Szczególnie znamienny jest tu przykład Pawła: światłość,
która oślepiła go na drodze do Damaszku uczyniła go człowiekiem
bardziej wolnym niż był kiedykolwiek przedtem; wolnym prawdziwą
wolnością, daną mu przez Żyjącego, przed którym upadł na ziemię
(por. Dz 9, 1-30). To doświadczenie pozwoli mu napisać do chrześcijan
Rzymu: "Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się
na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego
- życie wieczne" (Rz 6, 22).
Dzieło, które Jezus rozpoczął ze swoimi uczniami w ciągu trzech
lat wspólnego życia, zostaje dopełnione przez dar Ducha Świętego.
Wiara apostołów była na początku niedoskonała i chwiejna, później
jednak staje się mocna i przynosi owoce: przywraca zdrowie paralitykom
(por. Dz 3, 1-10), wypędza duchy nieczyste (por. Dz 5, 16). Ci,
którzy niegdyś drżeli z lęku przed ludem i władzami, teraz nie
boja się stawić czoło tłumowi zgromadzonemu w świątyni i rzucają
wyzwanie Sanhedrynowi (por. Dz 4, 1-14). Piotr, który bojąc się
oskarżeń kobiety, zaparł się trzykrotnie Jezusa (por. Mk 14, 66-72),
teraz zachowuje się jak "skała", którą pragnął zeń uczynić
Chrystus (por. Mt 16, 18). Także inni, jeszcze niedawno skłonni
do ambicjonalnych sporów (por. Mk 9, 33), teraz potrafią być "jednym
duchem i jednym sercem" i wszystko mieć wspólne (por. Dz
4, 32). Ci, którzy z takim trudem i tak niedoskonale uczyli się
od Jezusa modlić, kochać i być misjonarzami, teraz naprawdę się
modlą, naprawdę kochają, naprawdę wyruszają na misje jako prawdziwi
apostołowie.
Oto jest dzieło, jakiego Duch Jezusa dokonał w Jego apostołach!
5. Wydarzenia z przeszłości nadal dokonują się w dzisiejszej
społeczności chrześcijańskiej. Dzięki działaniu Tego, który jest
w sercu Kościoła "żywą pamięcią o Chrystusie" (por.
J 14, 26), misterium paschalne ogarnia nas i przemienia. Poprzez
widzialne, słyszalne i namacalne znaki sakramentów Duch Święty
pozwala nam poznawać wzrokiem, słuchem i dotykiem uwielbione człowieczeństwo
Zmartwychwstałego.
Tajemnica Pięćdziesiątnicy jako dar Ducha Świętego ofiarowany
każdemu urzeczywistnia się w szczególny sposób w bierzmowaniu,
które jest sakramentem chrześcijańskiego wzrastania i duchowej
dojrzałości. Każdy wierny dostępuje w nim pogłębienia łaski chrzcielnej
i zostaje w pełni włączony we wspólnotę mesjańską i apostolską,
a zarazem "utwierdzony" w owej zażyłości z Ojcem i z
Chrystusem, która czyni zeń świadka i uczestnika dzieła zbawienia.
Duch Święty udziela chrześcijaninowi - który w przeciwnym razie
kierowałby się jedynie poczuciem obowiązku, formalnymi regułami,
a może nawet konformizmem - daru wewnętrznego posłuszeństwa, wolności
i wierności: jest to przecież "duch mądrości i rozumu, duch
rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej" (Iz 11, 2).
Czyż bez Niego moglibyśmy pojąć, że jarzmo Chrystusa jest słodkie,
a Jego brzemię lekkie (por. Mt 11, 30)"
Duch Święty ośmiela nas, każe nam kontemplować chwałę Boga w codziennym
życiu i pracy. Przynagla nas, byśmy przeżywali tajemnicę Chrystusa
w liturgii i głosili słowo Boże całym swoim życiem, przekonani,
że może ono zawsze powiedzieć nam coś nowego. Pomaga dokonywać
nieodwołalnych wyborów mimo lęku przed porażką, stawiać czoło
niebezpieczeństwom i pokonywać bariery między kulturami, aby głosić
Ewangelię, pracować niestrudzenie na rzecz nieustannej odnowy
Kościoła i nie osądzać braci.
6. Pisząc do chrześcijan Koryntu, św. Paweł podkreśla zasadniczą
jedność Kościoła Bożego i porównuje ją do organicznej jedności
ludzkiego ciała, złożonego z wielu różnych członków.
Wy, droga młodzieży, przeżywacie cenne doświadczenie Kościoła
- z całym jego bogactwem i różnorodnością - za każdym razem gdy
się gromadzicie, zwłaszcza zaś w liturgii eucharystycznej. To
Duch Święty sprawia, że ludzie się wzajemnie rozumieją i akceptują,
że rozpoznają się jako dzieci Boga, zmierzające do tego samego
celu, czyli życia wiecznego, że mówią tym samym językiem mimo
podziałów kulturowych i rasowych.
Uczestnicząc czynnie i ofiarnie w życiu parafii, w działalności
ruchów i stowarzyszeń, będziecie mogli doświadczyć, że charyzmaty
Ducha Świętego pomagają wam spotkać Chrystusa, pogłębić zażyłość
z Nim, tworzyć komunię Kościoła i cieszyć się nią.
Gdy mówimy o jedności, uświadamiamy sobie z bólem obecną sytuację
podziału chrześcijan. Dlatego właśnie ekumenizm stanowi jedno
z priorytetowych i najpilniejszych zadań chrześcijańskiej wspólnoty:
"U schyłku obecnego tysiąclecia Kościół powinien zwrócić
się z jeszcze żarliwszym błaganiem do Ducha Świętego, prosząc
Go o łaskę zjednoczenia chrześcijan. (...) Wszyscy jednak jesteśmy
świadomi, że osiągnięcie tego celu nie może być owocem wyłącznie
ludzkich wysiłków, choć są one nieodzowne. Jedność jest w ostateczności
darem Ducha Świętego. (...) Koniec drugiego milenium wzywa nas
wszystkich do rachunku sumienia, a także do stosownych poczynań
ekumenicznych" (Tertio millennio adveniente, 34). Również
wam, droga młodzieży, powierzam tę troskę i tę nadzieję jako zadanie
i zobowiązanie.
Duch Święty jest też Tym, który pobudza misję ewangelizacyjną
Kościoła. Przed wniebowstąpieniem Jezus powiedział apostołom:
"gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie
moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i
aż po krańce ziemi" (Dz 1, 8). Od tamtego czasu za sprawą
Ducha Świętego uczniowie Chrystusa przemierzają nieustannie drogi
świata, aby głosić wszystkim ludziom słowo zbawienia. Dzięki mocy
Ducha Świętego, który działa w ludzkiej słabości, Kościół odkrywa
- pośród sukcesów i niepowodzeń, ze świadomością swojej wielkości
i nędzy - rozległość swojej powszechnej misji i odpowiedzialność,
jaka się z nią wiąże.
Aby móc ją wypełnić, Kościół odwołuje się także do was, do waszej
ofiarności i posłuszeństwa Duchowi Bożemu.
7. Dar Ducha Świętego sprawia, że aktualne i dla wszystkich realne
staje się odwieczne przykazanie, jakie Bóg dał swojemu ludowi:
"Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!"
(Kpł 19, 2). Świętość wydaje się celem trudnym, osiągalnym tylko
dla ludzi zupełnie wyjątkowych albo dla tych, którzy odrywają
się całkowicie od życia i kultury swojej epoki. W rzeczywistości
świętość jest darem i zadaniem zakorzenionym w chrzcie i bierzmowaniu,
powierzonym wszystkim członkom Kościoła w każdej epoce. Jest darem
i zadaniem dla świeckich tak samo jak dla zakonników i kapłanów,
w sferze prywatnej tak jak w działalności publicznej, w życiu
zarówno jednostek, jak rodzin i wspólnot.
Jednakże w ramach tego wspólnego powołania, które wszystkim nakazuje
"nie brać wzoru z tego świata", lecz spełniać wolę Bożą
(por. Rz 12, 2), istnieją różne stany życia, rozmaite powołania
i misje.
Dar Ducha Świętego jest podstawą każdego indywidualnego powołania.
Leży i podstaw konsekrowanej posługi biskupa, kapłana i diakona,
którzy służą życiu Kościoła. To Duch Święty kształtuje osobowość
ludzi powołanych, uzdatniając ich do szczególnej konsekracji i
upodobniając do Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego. W
tymże Duchu, który w sakramencie małżeństwa utrwala i uświęca
związek małżonków, znajduje moc i oparcie misja rodziców, powołanych,
aby czynić z rodziny pierwszą i podstawową rzeczywistość Kościoła.
Z daru Ducha Świętego czerpie też pokarm wiele innych posług -
chrześcijańskie szkolnictwo i katecheza, opieka nad chorymi i
ubogimi, troska o postęp cywilizacyjny człowieka i działalność
charytatywna - których celem jest budowanie wspólnoty i kierowanie
jej życiem. Wiemy bowiem, że "wszystkim objawia się Duch
dla [wspólnego] dobra" (por. 1 Kor 12, 7).
8. Nikt zatem nie może uchylić się od obowiązku codziennego poszukiwania
drogi, na której Bóg sam wychodzi mu na spotkanie. Drodzy przyjaciele,
zastanawiajcie się poważnie nad waszym powołaniem i bądźcie gotowi
odpowiedzieć Bogu, który was wzywa, byście zajęli miejsce przygotowane
od wieków dla was.
Doświadczenie uczy, że w tym procesie rozeznania bardzo pomocny
może być kierownik duchowy: wybierzcie sobie osobę kompetentną
i mającą aprobatę Kościoła, która będzie umiała was słuchać i
towarzyszyć wam na drodze życia, dzielić z wami trudne decyzje
i chwile radości. Kierownik duchowy pomoże wam rozeznawać natchnienia
Ducha Świętego i postępować naprzód drogą wolności. Tę wolność
trzeba zdobywać pośród duchowych zmagań (por. Ef 6, 13-17) oraz
konsekwentnie i wytrwale realizować.
Wychowanie do życia chrześcijańskiego nie polega jedynie na trosce
o rozwój duchowy jednostki, chociaż solidne i regularne życie
modlitewne pozostaje zasadą i fundamentem całej budowli. Zażyłość
z Bogiem, jeśli jest autentyczna, każe myśleć, wybierać i działać
tak jak myślał, wybierał i działał sam Chrystus oraz oddać Mu
się do dyspozycji, aby kontynuować Jego zbawcze dzieło.
"Życie duchowe", które tworzy więź między człowiekiem
a miłością Bożą i kształtuje w chrześcijaninie wizerunek Jezusa,
może stać się lekarstwem na chorobę naszej epoki, nadmiernie rozwiniętej
pod względem racjonalno-technicznym, a nie dość wrażliwej na człowieka,
na jego oczekiwania i na jego tajemnicę. Trzeba pilnie odbudować
świat życia wewnętrznego, inspirowanego i podtrzymywanego przez
Ducha Świętego, karmionego modlitwą i skierowanego ku działaniu.
To życie wewnętrzne musi być wystarczająco silne, aby mogło przetrwać
różnorakie sytuacje, w których trzeba dochować wierności określonej
wizji, a nie ulec presji otoczenia.
9. Maryja, inaczej niż uczniowie, nie musiała czekać na zmartwychwstanie
Chrystusa, aby żyć, modlić się i działać pod natchnieniem Ducha
Świętego. Magnificat wyraża całą modlitwę, całą gorliwość misyjną
i pełnię radości Kościoła Paschy i Pięćdziesiątnicy (por. Łk 1,
46-55).
Kiedy Bóg, doprowadzając do ostatecznych konsekwencji swoją logikę
miłości, przyjął do niebieskiej chwały Maryję z duszą i ciałem,
dokonała się ostatnia tajemnica: Ta, którą ukrzyżowany Jezus dał
za Matkę umiłowanemu uczniowi (por. J 19, 26-27), jest teraz po
macierzyńsku obecna w sercu Kościoła, stoi u boku każdego z uczniów
swojego Syna i w szczególny sposób uczestniczy w odwiecznym wstawiennictwie
Chrystusa za zbawienie świata.
Maryi, Oblubienicy Ducha Świętego, zawierzam przygotowania do
obchodów XIII Światowego Dnia Młodzieży, który w tym roku będziecie
obchodzić w swoich Kościołach lokalnych, skupieni wokół waszych
pasterzy.
Do Niej, do Matki Kościoła, zwracam się razem z wami słowami św.
Ildefonsa z Toledo:
"Proszę Cię, proszę, o święta Dziewico,
bym otrzymał Jezusa od tegoż Ducha Świętego,
za którego sprawą Ty sama Go zrodziłaś.
Niech moja dusza przyjmie Jezusa
za sprawą Ducha Świętego,
przez którego poczęło Go Twoje ciało.
Obym pokochał Jezusa w tym samym Duchu,
w którym Ty wielbisz Go jako Pana
i kontemplujesz jako Syna".
(De virginitate perpetua Sanctae Mariae, XII: PL 96, 106).
Wszystkim z serca błogosławię.

Watykan, 30 listopada 1997 r., w I Niedzielę Adwentu
góra
|