X Światowy Dzień Młodzieży
Manila na Filipinach - 1995 r.
Dzisiaj przenosimy się wraz z młodzieżą i Papieżem
na kontynent azjatycki, aby opowiedzieć o X ŚDM w Manili, który
celebrowaliśmy w roku 1995. Młodzi - byli prawdziwymi i niekwestionowanymi
bohaterami spotkania w Manili. Niezwykły na pewno i niepowtarzalny
był cały kontekst spotkania na Filipinach, zarówno ze względu
na ogromny napływ młodzieży, jak i na jej barwność i entuzjazm.
Było to jedyne spotkanie - przy okazji którego nie używa się
tradycyjnego zwrotu uczestniczyło tyle czy tyle młodych, lecz
wszyscy rozpoczynają następującymi słowami: "Przyjmuje
się, że w Manili było zgromadzonych około 5 milionów młodych".
Przyjmijmy także i my tę wiadomość i przejdźmy do tego co oni
przygotowali.
Głównym symbolem tego spotkania była płynąca po
morzu łódź, której masztem był krzyż. Ogromna, nieprzeliczona
rzesza, stłoczona na trawnikach, alejach i w każdym zakątku
Luneta Park słuchała pytań młodych i odpowiedzi Papieża. W pierwszej
części młodzi zadali 4 pytania Ojcu Świętemu. Oto one: "Czego
oczekiwałeś od nas, zwołując ŚDM? Dlaczego każesz nam przemierzać
cały świat? Czy spełniliśmy twoje oczekiwania? Co jeszcze powinniśmy
uczynić?".
Jan Paweł II odpowiadając na pytania nawiązał
do swej książki "Przekroczyć próg nadziei", do rozdziału
poświęconemu młodym. Cytując ją - podkreślał, że Jezus chce
dać sens ich życiu, a ŚDM służą do nabycia doświadczenia stawania
się darem bezinteresownym dla drugich. Co ciekawe Papież nie
tylko odpowiadał na pytania, ale też pytał ją. Powróćmy do dwóch
pytań, które odwoływały się do stawania się bezinteresownym
darem dla drugich, a które nic nie straciły z aktualności: "Czy
jesteś zdolny podzielić się samym sobą - swoim czasem, siłami,
talentami - dla dobra innych? Czy potrafisz kochać?"
Oprócz tych pytań Papież oczywiście odpowiedział
na pytanie, czego Kościół oczekuje od dzisiejszej młodzieży.
Oczekuje, aby wyznawała Jezusa Chrystusa, głosząc to wszystko,
co zawiera się w Jego orędziu i co służy autentycznemu wyzwoleniu
i prawdziwemu postępowi ludzkości. Namiestnik Chrystusa opowiadał
historię chrześcijaństwa, że jego dwa tysiące lat świadczą o
skuteczności słów Jezusa, bowiem nieliczna wspólnota uczniów,
podobna do maleńkiego ziarna gorczycy, rozrosła się jak wielkie
drzewo. "To wielkie drzewo swymi licznymi konarami sięga
na wszystkie kontynenty, do wszystkich krajów świata, których
większość jest tu reprezentowana przez swoich delegatów. Twój
kraj, droga młodzieży filipińska, jest szczególnie silną i zdrową
gałęzią tego drzewa, rozrośniętą na cały, rozległy kontynent
Azji. W cieniu tego drzewa, w cieniu jego gałęzi i liści narody
świata mogą odpocząć. Mogą odkryć /.../ wspaniałą prawdę, że
Odwieczne Słowo, współistotne Ojcu, przez które wszystko zostało
stworzone, stało się ciałem i narodziło się z Maryi Dziewicy,
i zamieszkało między nami. W Nim było życie, a życie było światłością
ludzi. A z Jego pełni wszyscyśmy otrzymali, łaskę po łasce."
W drugiej części czuwania po uroczystej intronizacji księgi
Ewangelii, odczytano fragment z Ewangelii św. Jana o spotkaniu
Jezusa z uczniami w wieczerniku, podczas którego Zmartwychwstały
wypowiada słowa będące hasłem Spotkania w Manili: "Jak
Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam".
Pytania młodzieży były tym razem skierowane do
Jezusa: "Jaka jest tajemnica Twojego życia? Na czym polega
tajemnica Twojej wolności, którą okazałeś oddając za nas życie?
W czym przejawia się obecność Boga Ojca w Twoim ziemskim życiu?
Jak odpowiedziałeś na Jego wezwanie i jak wypełniłeś misję,
którą On Ci powierzył? Dlaczego powołałeś nas do współpracy
z Tobą w zbawieniu świata?". Jak zwykle przy spotkaniach
z młodymi dużo było tych pytań. W tej części papieskiej katechezy
młodzi usłyszeli, że Chrystus jest kluczem do zrozumienia dziejów
świata i człowieka. Usłyszeli również, że Chrystus ma zaufanie
do nich, że słowa "Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was
posyłam" odnoszą się do nich bezpośrednio. Usłyszeli również
zapewnienie Papieża wyrażone w słowach: "Możecie być pewni,
że nigdy Chrystus was nie zawiedzie; pozostanie z wami na zawsze!".
Było jeszcze jedno rozważanie, szczególnie gorąco
przyjęte, które było odpowiedzią na pytanie: "z czym Jezus
was posyła?". "Nie obiecuje wam ani miecza, ani potęgi
ekonomicznej, ani tego wszystkiego, czym wabi współczesnego
człowieka świat środków przekazu. Daje wam tylko łaskę i prawdę.
Posyła was z pełnym mocy orędziem swojej tajemnicy paschalnej,
z prawdą swojego krzyża i zmartwychwstania. To jest wszystko,
co wam daje, i to wystarczy".
Młodzi często przeplatali papieskie słowa śpiewem
hymnu, który stał się podczas tego spotkania, jakby odpowiedzią
na słowa Ojca św., że młodzi zrozumieli i przyjęli słowa przez
niego głoszone. Oto tłumaczenie pierwszych słów tego hymnu:
"Głośmy miłość na cały świat, tę niesłychaną i największą.
Znajdźmy tych, co błądzą wśród dróg, by im wskazać dom. Rozjaśnijmy
każdy mrok Jego Światłem z wysoka. Przejdź każdy trakt, każdy
plac, każdą z dróg i powiedz jak, powiedz, jak kocha Bóg."
Ciekawe były dni po spotkaniu. W rozmowach z biskupem
Henrykiem Tomasikiem, reprezentującym Konferencję Episkopatu
Polski oraz w rozmowach z delegacją młodzieży polskiej - wychodząc
od jakiegokolwiek codziennego argumentu: pogoda, jedzenie czy
samopoczucie - dochodziło się do rozmowy na temat żywotności
Kościoła w Azji i o wspaniałym przygotowaniu przez filipińczyków
spotkania w Manili. Wrażenie tego spotkania było tak silne,
w samym Kościele i poza, że w następnych audycjach o historii
ŚDM jeszcze niejednokrotnie usłyszymy słowo Manila, na dzisiaj
jednak to już koniec, do usłyszenia.
Ks. Andrzej Kiciński