IX Światowy Dzień Młodzieży
obchodzony w poszczególnych diecezjach - 1994 r.
Na początku trzeba podkreślić, że tym razem Ojciec
Święty napisał jedno wspólne Orędzie na IX i X ŚDM, ponieważ
kolejne spotkanie zaplanowane zostało na styczeń 1995 roku w
Manili na Filipinach. My dzisiaj zajmiemy się tylko tą częścią
odnoszącą się do IX spotkania obchodzonego w roku 1994.
Jan Paweł II z całą swoją mądrością, którą tutaj nazwałbym "pedagogiką
wiary" - nigdy nie przechodzi do kolejnego spotkania bez
podsumowania tego, co przeżyliśmy. Tym razem parafrazując pierwszy
list Jana Apostoła mówił, że podczas poprzednich Światowych
Dni Młodzieży, wyznaczających szlak refleksji Papieża i młodych,
dane nam było, podobnie jak uczniom Jezusa, "ujrzeć"
- co znaczy także uwierzyć i poznać, "dotknąć" nieledwie
- zmartwychwstałego Pana.
Kontynuując podsumowanie ostatniego spotkania
powiedział: "Znów "widzieliśmy" Go niedawno w
Denver, w centrum Stanów Zjednoczonych Ameryki, gdzie szukaliśmy
Go na obliczu współczesnego człowieka, w rzeczywistości zupełnie
innej niż na poprzednich etapach, ale równie porywającej swoją
głębią, i gdzie zasmakowaliśmy daru życia w obfitości".
Tak rzeczywistość amerykańska była inna, lecz
Duch Pański ten sam, który jak można odczytać z wypowiedzi papieskich
wprowadza nas przy pomocy ŚDM coraz głębiej w tajemnicę życia.
W języku biblijnych można powiedzieć, że rzeczywiście zasmakowaliśmy
daru życia w obfitości.
Mimo tego pielgrzymka ludzi młodych posuwa się dalej. Papież
zdaje sobie sprawę, że młodzi nie lubią bezczynności, zbyt długich
postojów, stąd stawia młodym zadanie - to wszystko co "zobaczyliśmy"
i "dotknęliśmy" musi się stać "przekazem"
i misją. Bowiem powołanie misyjne obejmuje każdego chrześcijanina,
staje się istotą każdego konkretnego świadectwa wiary. "Misja
ta ma swój początek - napisał Ojciec św. - w zamyśle Ojca, w
planie miłości i zbawienia, urzeczywistnianym mocą Ducha, bez
którego każde przedsięwzięcie apostolskie jest skazane na niepowodzenie
/.../ zwłaszcza wy, młodzi, jesteście powołani, by stawać się
misjonarzami tej nowej ewangelizacji poprzez codzienne świadectwo
o Słowie, które zbawia." Już z tego papieskiego cytatu
można wydedukować, że tematem roku 1994 stały się słowa Jezusa
"Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam" (J
20, 21).
Na uroczystości paschalne do Rzymu przybyły dziesiątki
tysięcy młodych pielgrzymów, aby pod przewodnictwem Biskupa
Rzymu przeżyć na nowo największe tajemnice wiary chrześcijańskiej:
mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
Właściwie to tym razem Jan Paweł II przedstawił
młodym jak poprawnie odprawić rekolekcje wielkopostne, a zwłaszcza
te w Wielkim Tygodniu. Po pierwsze to Jan Paweł II zaprosił
młodych, aby przebyć razem duchową pielgrzymkę, w jedności -
z Papieżem i całym Kościołem. Ta jedność jest dla Niego fundamentalna.
Potem opowiedział co znaczy wkroczyć razem w Wielki Tydzień,
tzn. pójść do Jeruzalem do Wieczernika Wielkiego Czwartku, pójść
na Golgotę, zatrzymać się przy grobie Chrystusa w milczeniu
Wigilii Paschalnej, a potem znowu wrócić do wieczernika, ażeby
spotkać się ze Zmartwychwstałym. Ażeby usłyszeć od Zmartwychwstałego
to, co powiedział do apostołów uradowanych Jego obecnością:
"Jak Ojciec Mnie posyła, tak i Ja was posyłam".
Na koniec Ojciec św. powiedział: "Człowiek
musi mieć świadomość tego, że jest posłany. Tak powiedziałem
w ubiegły czwartek do rzymskiej młodzieży. Bez tej świadomości
życie ludzkie staje się płytkie i miałkie. Być posłanym tzn.
mieć zadanie do spełnienia - trudne zadanie. Być posłanym, tzn.
przecierać drogi wielkiemu dobru, na które czeka świat. Być
posłanym, tzn. służyć wielkiej sprawie". Taki był cel IX
spotkania "usłyszeć od Zmartwychwstałego, że jesteśmy posłani".
To była logiczna konsekwencja poprzedniego spotkania. Tam spotkaliśmy
Boga w życiu nowoczesnego świata, jednak widzieliśmy także wielu,
którzy Go nie spotkali. Teraz możemy stanąć u boku człowieka,
aby zapewnić go o odwiecznej miłości - tak jak wcześniej Kościół
stanął u naszego boku i zaświadczył o niej.
Zatrzymajmy się jeszcze raz przy uroczystym momencie
przekazania Krzyża. Tym razem Ameryka przekazywała Azji, młodzież
z Denver - młodzieży z Manili. Właśnie Manila wybrana została
jako kolejny etap pielgrzymki Papieża z młodzieżą świata. Wsłuchajmy
się w słowa Jana Pawła II, który tak programował to spotkanie:
"Azja, kontynent o bogatych tradycjach i kulturze, tym
razem to wy, młodzi Filipińczycy, macie się przygotować na przyjęcie
rzeszy waszych przyjaciół z całego świata. Młody Kościół Azji
staje przed szczególnym wyzwaniem: podczas spotkania w Manili
ma dać żywe i porywające świadectwo wiary. Życzę mu, by umiał
wykorzystać ten dar, który Chrystus zamierza mu ofiarować".
Nie wiem ile osób usłyszało to, co Papież sobie
cichuteńko nucił pod koniec spotkania. Były to słowa piosenki,
którą śpiewa się w Polsce: "Chodź ze mną zbawiać świat
- dwudziesty już wiek". Nie tylko po napisanym Orędziu
można było zrozumieć, że Papież już "patrzył" na Azję
i chciał się tam przenieść, aby umocnić we wierze ten młody
kościół, lecz w tej nuconej piosence był cały program pielgrzymek
ŚDM. Lecz o tym programie i o etapie azjatyckim opowiem już
w następnej audycji. Do usłyszenia.
Ks. Andrzej Kiciński