IV Światowy Dzień Młodzieży
Santiago de Compostella w Hiszpanii - 1989 r.
Podczas tego spotkania wyruszamy jeszcze raz duchowo
na szlak wiary Światowych Dni Młodzieży. IV światowy taki dzień,
w roku 1989, miał miejsce w Santiago de Compostela w Hiszpanii.
Santiago de Compostela jest miejscem, które odegrało
bardzo istotną rolę w dziejach chrześcijaństwa. Stąd rozchodzi
się do wszystkich wymowne przesłanie duchowe. To miejsce "stało
się w ciągu wieków punktem przyciągania dla Europy i dla całego
chrześcijaństwa /.../ Cała Europa odnalazła się wokół pamiątki
św. Jakuba, w tych samych wiekach, w których budowała się jako
kontynent jednorodny i zjednoczony duchowo. Przy grobie św.
Jakuba - kontynuował Jan Paweł II - pragniemy się uczyć, że
nasza wiara opiera się na podstawach historycznych, nie jest
więc zjawiskiem bliżej nieokreślonym i efemerycznym".
W centrum tego spotkania znalazła się zachęta
do odkrycia Chrystusa jako nasza Droga, Prawda i Życie. Papieskie
Orędzie na ten ŚDM zaproponowało rozważenie następujących tematów:
Jezus jest dla nas drogą, która prowadzi do Ojca; Chrystus jest
Słowem prawdy, wypowiedzianym przez samego Boga jako odpowiedź
na wszystkie pytania ludzkiego serca; prawdziwą pełnię życia
można znaleźć tylko w Chrystusie, który dla nas umarł i zmartwychwstał
i tylko On może zaspokoić serce człowieka.
W Niedzielę Palmową Ojciec Święty powiedział,
że TEN, KTÓRY JEST - BÓG, Żywy Bóg, czeka na głos żywych ludzi,
głos ludzi młodych na "drodze św. Jakuba".
Przed wyruszeniem na pielgrzymkę Jan Paweł II
podkreślił jeszcze raz charakterystykę tych spotkań. /oto Jego
słowa/ "W moim dialogu z wami ten Dzień ma znaczenie specjalne,
pozwala mi bowiem przemówić nie tylko do młodzieży jednego kraju,
ale do młodzieży całego świata i powiedzieć wszystkim oraz każdemu
z osobna: Papież patrzy na was z wielką miłością i z wielką
nadzieją, uważnie was słucha i pragnie odpowiedzieć na wasze
najgłębsze oczekiwanie".
Ostatni odcinek drogi do słynnego Portyku Chwały
19 sierpnia Jan Paweł II przebył pieszo w średniowiecznym stroju
pielgrzymim, poprzedzany przez 700 młodych ludzi podobnie ubranych.
Zanim Papież przekroczył jej próg, jak wszyscy pielgrzymi, oparł
rękę i głowę o kamienne rzeźby portyku - na znak, że pragnie
"wchłonąć" treść katechezy wykutej w kamieniu przez
mistrza Mateusza w roku 1128.
Pierwsze kroki skierował Papież do Capilla Mayor,
gdzie przez dłuższą chwilę modlił się przed Najświętszym Sakramentem,
następnie odmówił modlitwę przed grobem św. Jakuba (za chwilę
do niej powrócimy). Później, przy śpiewie "Credo",
przeszedł do prezbiterium, zgodnie z tradycją objął i ucałował
znajdującą się tam figurę św. Jakuba, a po nałożeniu kadzidła
do ogromnego wiszącego trybularza Botafumeiro udzielił zgromadzonym
błogosławieństwo.
Powróćmy teraz do chwili modlitwy przy grobie
św. Jakuba apostoła. Razem z Namiestnikiem Chrystusa modliliśmy
się słowami: "Święty Jakubie, przybywamy do tych błogosławionych
progów z kipiącą życiem pielgrzymką. Przybywamy jako cząstka
niezmierzonej rzeszy ludzkiej, podążając od zamierzchłych czasów
tu, do Composteli, gdzie jesteś pielgrzymem i gospodarzem, apostołem
i patronem. Stajemy przed twoim obliczem zjednoczeni, idziemy
bowiem razem tą samą drogą. Zmierzamy ku końcowi tysiąclecia,
które chcemy opieczętować pieczęcią Chrystusa. Idziemy jeszcze
dalej, ku początkowi nowego tysiąclecia, które pragniemy otworzyć
w imię Boga. Apostole i przyjacielu Pana, ukaż nam drogę wiodącą
do Niego. Głosicielu wiary w Hiszpanii, otwórz nas na Prawdę,
którą przyjąłeś z ust Mistrza. Świadku Ewangelii, daj nam siłę,
byśmy zawsze kochali życie".
Tym razem chciałbym przypomnieć ciekawostkę z
mszy niedzielnej. Po homilii jak to normalnie bywa przeszliśmy
do modlitwy powszechnej. Po każdej intencji powtarzaliśmy błaganie:
"Niech Bóg darzy pokojem i wolnością naszą ziemię".
Wśród darów składanych na ofiarowanie ciekawostka, młodzież
oprócz tradycyjnych 10 dolarów na fundusz solidarnościowy postanowiła
zebrać wśród siebie pieniądze i przeznaczyć je na rozwój oświaty
i opieki zdrowotnej w Boliwii, Tanzanii i w Indiach. Na koniec
Mszy św. Jan Paweł II wręczył 10 młodym ludziom symboliczne
laski pielgrzymie.
Co jeszcze można powiedzieć o IV ŚDM, oprócz tego,
że zgromadził 500 tys. młodych. Był to przede wszystkim znak
Kościoła pielgrzymującego drogami dziejów. Compostela, wielki
dom o drzwiach zawsze otwartych, gdzie od stuleci wszystkim,
bez żadnych różnic, rozdawano chleb przebaczenia i łaski, od
tego światowego dnia jaśnieje światłem życia chrześcijańskiego
i odkryło się źródłem apostolskiej energii na nowe drogi ewangelizacji,
zasiloną wiarą ludzi młodych, wiarą zawsze młodą.
Przemierzyliśmy "drogę do Santiago"
wytyczoną przez wiarę i gorliwość całych pokoleń, w którą wpisał
się także IV ŚDM. Przy następnym spotkaniu powrócimy do kościołów
lokalnych, aby opowiedzieć o kolejnym dniu młodzieży, aby wraz
z młodymi postawić Papieżowi pytanie - jak to jest możliwe,
że Kościół mając dwa tysiące lat jest wciąż młody.
Ks. Andrzej Kiciński