Katolickie Studio Młodych - KSM Inc.
HOME | Pomóż nam | Kontakt | Szukaj | In English  
Słuchaj KSM - Codziennie o 20:00
ARCHIWUM WIADOMOSCI

January 13, 2009 - January 20, 2009

Kongo (Kinszasa): rebelianci spalili kościół wypełniony wiernymi
posted on January 20, 2009

W wiosce Tora na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga spłonął kościół katolicki wypełniony wiernymi. Za podpalenie odpowiedzialni są najprawdopodobniej rebelianci z Armii Oporu Pana (LRA). Według ONZ, od września ub.r. ta działająca dotychczas w północnej Ugandzie organizacja paramilitarna zabiła w Kongu co najmniej 537 osób i porwała dalszych 408. Ponad 400 osób zamordowano tylko podczas ataków w święta Bożego Narodzenia - podała Caritas Internationalis.

Nie ustalono liczby osób, które zginęły w kościele. Rzecznik LRA David Matsanga zaprzeczył wprawdzie, jakoby bojownicy z tego ugrupowania w ogóle przebywali w tej okolicy, ale atak na Torę, który nastąpił 17 stycznia, potwierdził Come Mbolingaba z Caritas Kongo. O napadzie Armii na inną wioskę w tej okolicy poinformowało również ONZ-owskie Radio Okapi.

Armia Wyzwolenia Pana jest sekciarską organizacją terrorystyczną, którą założył w 1987 r. Joseph Kony, podający się za „napełnionego Duchem Świętym rzecznika Boga”. Walczy ona głównie na północy Ugandzie, a także we wschodnim Kongu i na południu Sudanu o utworzenie teokratycznego państwa, zbudowanego na 10 przykazaniach i prawach plemienia Acholi, z którego wywodzą się rebelianci.

Atakując ludność cywilną mszczą się oni za nieudaną kontrofensywę połączonych wojsk rządowych DR Konga, Ugandy i Sudanu. Rebelianci palą wioski i mordują ich mieszkańców, oszczędzając tylko dzieci, które wcielają do swych jednostek.

Caritas kongijskiej diecezji Doruma-Dungu podała, że podczas ataku na miasto Faradje zginęło 150 osób. Bojownicy Armii napadli na miejscowych mieszkańców w czasie obchodów tam Bożego Narodzenia. W tym samym czasie rebelianci spalili kościół w mieście Dungu, zabijając 75 osób. Ogółem w atakach w miejscowościach położonych wzdłuż granicy z Sudanem zginęło ponad 400 osób. Kongijska Caritas objęła opieką 6,5 tys. uchodźców z zagrożonych terenów.

kw (KAI/CNA) / Dungu
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Filipiny: Kościół chce być politycznie bezstronny
posted on January 20, 2009

„Filipiński Kościół nie ma zamiaru popierać żadnego z kandydatów na urząd prezydencki, chce natomiast swą refleksją etyczną towarzyszyć obywatelom, aby wybrali na ten urząd najodpowiedniejszą osobę” - stwierdził abp Angel Lagdameo. Przewodniczący episkopatu Filipin odniósł się do wypowiedzi niektórych hierarchów, popierających kandydaturę przewodniczącego Sądu Najwyższego, Reynato Puno w planowanych na maj 2010 r. wyborach prezydenckich.

Przewodniczący episkopatu podkreślił, że Kościół pragnie zachować bezstronność w kwestiach politycznych, chociaż nie jest dla niego zaskoczeniem rosnąca popularność przewodniczącego Sądu Najwyższego. W jego życiu można dostrzec konsekwentne wyznawanie wiary, jest bardzo dobrym człowiekiem i jest doskonale postrzegany przez rodaków.

Natomiast zdaniem szefa biura prasowego filipińskiego episkopatu tamtejszy Kościół pragnie dopomóc w edukacji politycznej obywateli. "Natomiast kwestia wyboru zależy od sumienia i rozeznania każdego z wyborców" - zaznaczył przedstawiciel filipińskiego Kościoła.

st (KAI/www.cbcpnews.com) / Manila
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Pakistan: atak na chrześcijan w Pendżabie
posted on January 20, 2009

W minioną niedzielę, 18 stycznia we wschodniopakistańskiej prowincji Pendżab doszło do ataku na chrześcijan. Zajście miało miejsce we wsi Kot Lakha Singh. Muzułmanie wdarli się do czterech domów wyznawców Chrystusa i torturowali ich mieszkańców. Splądrowali i sprofanowali też miejscowy kościół. Mimo wszczętego śledztwa policja nie zatrzymała jeszcze nikogo podejrzanego o udział w napadzie.

Napastnicy włamali się najpierw do domu katolika Williama Masiha. Znęcali się nad nim, jego żoną i dziećmi. Po obrabowaniu, tłum zaatakował trzy inne domy, zamieszkane również przez chrześcijan. Muzułmanie wdarli się następnie do kościoła, użytkowanego zarówno przez katolików, jak i protestantów, zniszczyli wystrój świątyni i podarli księgi liturgiczne.

Przyczyny konfliktu we wsi wyjaśnił w rozmowie z włoską agencją misyjną AsiaNews Irfan Barkat z Krajowej Komisji ds. Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP). W Kot Lakha Singh mieszka 25 rodzin chrześcijańskich: katolików i protestantów. Większość jednak tamtejszych mieszkańców wyznaje islam.

Między obydwoma grupami toczy się spór o ziemię, którą Masih kupił kilka miesięcy temu od pewnego muzułmanina. Tymczasem do parceli zgłasza pretensje inny jego współwyznawca - Noor Muhammad. Wściekłość mahometan wywołało również niedawne poślubienie przez miejscowego chrześcijanina muzułmanki. „Muzułmanie we wsi bojkotują chrześcijan, nawet sklepikarze nie chcą sprzedawać im swoich towarów” - powiedział Irfan Barkat.

kw (KAI/AsiaNews) / Kot Lakha Singh
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 20 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Nasz Dziennik: Zdrada ludzkiej cywilizacji
posted on January 16, 2009

Zdradą cywilizacji humanistycznej nazwali belgijscy biskupi nowe prawo zezwalające na eksperymenty na ludzkich embrionach i "komercjalizację ludzkiego materiału biologicznego" - informuje Nasz Dziennik.

- W wydanym oświadczeniu członkowie Konferencji Episkopatu Belgii stwierdzili, że przeraża już sam fakt, iż człowieka w fazie rozwoju prawodawca nazywa "ludzkim materiałem cielesnym". Podkreślili, że wszelkie urzeczowienie człowieka jest wielkim krokiem wstecz w dziejach cywilizacji humanistycznej. "Należy się cieszyć z nowych granic, które nauka pozwala przekraczać medycynie, ale nie wolno przy tym tracić ostrożności. Istnieje bowiem niewidzialna granica moralna, której technika przekroczyć nie może. Granicę tę wyznacza godność człowieka" - czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Belgii. Belgijscy biskupi zwracają też uwagę na swoistą zmowę milczenia, jaka towarzyszyła pracom nad nowym prawem "o otrzymywaniu i wykorzystywaniu ludzkiego materiału cielesnego". Jego przyjęcie przez obie izby belgijskiego parlamentu zostało kompletnie przemilczane przez media. Znaczący jest również fakt, że w parlamencie, w którym wiodącą siłą polityczną są partie chrześcijańskie (Flamandzka Partia Demokratyczno-Chrześcijańska, Frankofońska Partia Społeczno-Chrześcijańska), tylko jeden deputowany głosował przeciw nowemu prawu. Głosowanie odbyło się już w grudniu, jednak dopiero teraz ustawa została podpisana przez króla. Albert II nie poszedł w ślady swego brata Baldwina I, który w 1990 roku abdykował na dwa dni, aby nie podpisywać ustawy legalizującej aborcję - czytamy.

mp / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


USA: dobry stan seminariów duchownych
posted on January 16, 2009

Seminaria duchowne w Stanach Zjednoczonych są, ogólnie mówiąc, zdrowe - stwierdza sprawozdanie Kongregacji Wychowania Katolickiego. Sporządzono je po wizytacji apostolskiej przeprowadzonej w amerykańskich domach formacji kapłańskiej. Dokument przyznaje, że w ostatnich dziesięcioleciach w seminariach zarówno amerykańskich, jak i świata zachodniego doszło do załamania struktur, co niekorzystnie odbiło się na formacji przyszłych księży.

„Kultywowano niekiedy fałszywe poczucie wolności, co prowadziło do odrzucania nabywanej przez wieki mądrości w dziedzinie formacji kapłańskiej” - czytamy we wnioskach końcowych raportu. Wizytacja przeprowadzona w roku akademickim 2005/2006 wykazała jednak, że począwszy od lat dziewięćdziesiątych w amerykańskich seminariach duchownych przeważa większe poczucie stabilności. Przyczyniły się do tego nominacje mądrych i wiernych Kościołowi rektorów. „Podczas gdy jest kilka instytutów wciąż nie odpowiadających wymogom, to seminaria diecezjalne są, ogólnie mówiąc, zdrowe” - stwierdza watykański raport.

Mniej pochwał zebrały seminaria zakonne, w których zdarzali się wykładowcy nieakceptujący części nauczania Kościoła, np. na temat celibatu, homoseksualizmu, zachowania norm liturgicznych czy tradycyjnych form pobożności.

Obecnie głównym wyzwaniem pozostaje przekazanie przez biskupów zbyt dużej władzy dyrektorom powołaniowym w przyjmowaniu kandydatów do kapłaństwa. Dokument podkreśla, że nawet przy braku powołań nie można obniżać standardów i przyjmować nieodpowiednich kandydatów.

Raport odnosi się też do dawniejszych trudności w dziedzinie moralnej, przez co najczęściej rozumie się postawy homoseksualne. „Niemal we wszystkich placówkach, gdzie ten problem istniał, przynajmniej w seminariach diecezjalnych - czytamy - mianowanie lepszych przełożonych, zwłaszcza rektorów, poskutkowało przezwyciężeniem tych trudności”. Dokument zaleca kształcenie seminarzystów w zakresie teologii moralnej, bez której przyszli księża nie podołają obowiązkom kaznodziejów i spowiedników.

Datowany 15 grudnia dokument podpisali prefekt Kongregacji kard. Zenon Grocholewski i jej sekretarz abp Jean-Louis Brugučs OP. Episkopat USA zamieścił jego tekst w internecie w czasie trwającego tam obecnie Krajowego Tygodnia Świadomości Powołaniowej.

Z tej okazji specjalny raport nt. powołań ogłosiło również Stowarzyszenie Kardynała Newmana, którego celem jest przywrócenie katolickiej tożsamości amerykańskim uczelniom kościelnym. W praktyce jego działalność polega na monitorowaniu prawowierności nauczania i przygotowywaniu corocznego przewodnika po katolickich ośrodkach oświatowych, który doradza rodzicom, gdzie warto posłać swoje dzieci.

Stowarzyszenie szczyci się tym, że wybrane przezeń uczelnie przodują w statystykach powołaniowych. Największe osiągnięcia ma pod tym względem Kolegium św. Tomasz z Akwinu w Kalifornii. W ciągu ostatnich 38 lat aż 11 proc. jego absolwentów zdecydowało się na kapłaństwo bądź życie zakonne. Drugie miejsce zajmuje Kolegium Magdaleny w stanie New Hampshire, z którego do seminariów i klasztorów trafia co dziesiąty wychowanek. Co ciekawe, szkoły i uczelnie, które zajmują pierwsze miejsca w tych statystykach, powstały niedawno na fali posoborowych przemian i ściśle zachowują swą katolicką tożsamość.

Stowarzyszenie Kardynała Newmana, które przygotowało raport powołaniowy, znane jest z bardzo wymagających standardów ocen. Spośród kilku tysięcy katolickich szkół i uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych na jego pełne uznanie zasługuje jedynie 21 placówek.

(KAI/RV) / Waszyngton
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


USA: Obama może powiedzieć "tak mi dopomóż Bóg"
posted on January 16, 2009

Sędzia federalny nie zakaże odwoływania się do Boga podczas ceremonii zaprzysiężenia Baracka Obamy na prezydenta USA. Wydania sądowego zakazu używania podczas prezydenckiej przysięgi sformułowania „tak mi dopomóż Bóg” domagał się amerykański lekarz-ateista, gdyż jego zdaniem dyskryminuje to mniejszości społeczne.

Sędzia Reggie Walton odrzucając wniosek kalifornijskiego medyka Michaela Newdowa, wspieranego przez liczne organizacje ateistyczne, zrezygnował także z rozpatrywania pozwów o zakaz wygłaszania inwokacji religijnych przez wybranych przez Obamę pastorów.

Newdow nie pierwszy raz przegrywa przed trybunałem. Już w 2004 r. domagał się wykreślenia z amerykańskiej Przysięgi Wierności Sztandarowi Stanów Zjednoczonych słów zawierających odwołanie do Boga. Przysięgę tę wypowiadają uczniowie amerykańskich szkół. Sprawa zakończyła się wtedy przed Sąd Najwyższym USA, który oddalił pozew ateisty.

W 2006 r. sąd okręgowy w Sacramento, w stanie Kalifornia, oddalił skargę Newdowa, który zarzucił państwu, że poprzez umieszczanie na pieniądzach napisu „W Bogu ufność” wspiera jedną religię i narusza jednocześnie konstytucyjny rozdział państwa i Kościoła.

rk / Waszyngton
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Irak: nowe ofiary wśród chrześcijan w Mosulu
posted on January 16, 2009

Żołnierze iraccy znaleźli 15 stycznia na jednej z ulic we wschodniej części Mosulu zwłoki 36-letniego chrześcijanina z Kościoła ormiańskiego - Chourika Bagrada. Włoska agencja misyjna AsiaNews podała również, że w Nowy Rok porwano innego chrześcijanina, którego zwolniono po 4 dniach po zapłaceniu za niego okupu w wysokości 50 tys. dolarów.

Bagrad zginął od kilku strzałów w głowę, po czym zabójcy porzucili jego ciało na ulicy w dzielnicy al-Bakr we wschodniej części półtoramilionowego miasta.

Z kolei chrześcijanin, którego danych osobowych nie ujawniono ze względów bezpieczeństwa, został porwany w Nowy Rok i pozostawał w odosobnieniu cztery dni. Zanim go zwolniono po zapłaceniu przez rodzinę żądanych 50 tys. dolarów, był wielokrotnie torturowany. „Gdybyśmy nie zapłacili okupu, z pewności zostałby zamordowany” - powiedzieli informatorzy włoskiej agencji. Dodali, że porywaczami są bandy przestępców, którzy porywają ludzi wyłącznie dla pieniędzy, ale chcą ich tylko od chrześcijan.

Na wieść o tragedii, jaka spotkała Bagrada, chaldejski arcybiskup Kirkuku Louis Sako oświadczył, że chrześcijanin stawiał opór porywaczom a wtedy, po krótkiej szamotaninie, oddali oni do niego serię strzałów z brani palnej. Hierarcha podkreślił, że „nie chodzi tu o przemoc na tle religijnym”, gdyż bandy, które się jej dopuszczają, chcą jedynie pieniędzy. Jednocześnie przyznał, że głównym celem tych aktów są chrześcijanie, gdyż w odróżnieniu od Arabów i Kurdów nie są chronieni przez ich wspólnoty, rodziny i siły bezpieczeństwa.

„Społeczność chrześcijańska jest łatwiejszym celem ataku. Są słabiej chronieni, a rodzina nie odpowiada na przemoc zgodnie z logiką zemsty” - wyjaśnił abp Sako. Dodał, że przestępcy nie obawiają się odwetu ze strony poszkodowanych.

Jego zdaniem, mimo wszystko nie należy ulegać uczuciom strachu i przemocy, „ale pozostać w Iraku, aby budować nową przyszłość”. Arcybiskup zaapelował do rządu, aby bronił wszystkich obywateli, nie tylko chrześcijan, i do wspólnoty chrześcijańskiej, aby nie porzucała ziemi, na której się urodziła i pozostała zjednoczona.

Sytuacja irackich chrześcijan jest nadal tragiczna. Tylko w październiku ub.r. zabito tam 16 wiernych a 2 tys. rodzin opuściło miasto w poszukiwaniu bezpieczniejszego schronienia. W rejonie tym działają bandy ekstremistów związane z al-Kaidą, mordujące chrześcijan, niszczące ich domy i inną własność, grożące im zamachami i uprowadzeniami. Kampanii nienawiści towarzyszą naciski, aby chrześcijanie opuszczali ojczyste ziemie.

W 2007 został porwany, a następnie zabity chaldejski biskup Mosulu - Paulo Fardż Rahho. Wraz z nim terroryści zmasakrowali trzech innych, towarzyszących i chroniących go mężczyzn. W tymże 2007 roku zginęło w Mosulu co najmniej 13 chrześcijan, w tym ks. Raghid Gani, zamordowany 13 czerwca i dwóch innych księży.

kg (KAI/AsiaNews) / Mosul
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Papież do biskupów z Iranu: jesteście zaczynem chleba
posted on January 16, 2009

Obecność katolików w Iranie nasuwa biblijne porównanie do zaczynu, który sprawia, że chleb rośnie oraz nabiera smaku i konsystencji - powiedział Benedykt XVI do biskupów tego kraju, których przyjął na audiencji 16 stycznia w Watykanie. Papież ujawnił, że trwają rozmowy z rządem Iranu na temat powołania dwustronnej komisji, która zajęłaby się „rozwojem stosunków i wzajemnego poznania między Islamską Republiką Iranu a Kościołem katolickim”. Biskupi z Iranu kończą obecnie swą wizytę „ad limina Apostolorum” w Rzymie.

„Wy, drodzy bracia, reprezentujecie jedność w różnorodności, która istnieje w łonie Kościoła katolickiego i której dajecie codziennie świadectwo w Islamskiej Republice Iranu” - stwierdził papież w wygłoszonym do nich po francusku przemówieniu.

Zwrócił uwagę, że „dziś tak jak wczoraj Kościół katolicki nie przestaje zachęcać tych wszystkich, którym leżą na sercu dobro wspólne i pokój między narodami”. Ojciec Święty wyraził przekonanie, że „Iran, będący pomostem między Bliskim Wschodem a Azją subkontynentalną nie omieszka realizować tego powołania”.

Benedykt XVI wyraził hierarchom irańskim wdzięczność za posługę, którą pełnią „w ziemi, gdzie obecność chrześcijan trwa od dawna i gdzie rozwinęła się ona i zachowała w biegu wydarzeń dziejów Iranu”.

„Nie chcę zapominać o wiernych katolickich, których obecność w kraju swoich przodków nasuwa biblijne porównanie do zaczynu, który sprawia, że rośnie chleb i który nadaje mu smak i konsystencję. Za waszym pośrednictwem, drodzy bracia, chciałbym podziękować wszystkim za ich nieugiętość i wytrwałość oraz zachęcić ich, by dochowali wierności wierze swoich ojców i byli przywiązani do swej ziemi, przyczyniając się do rozwoju swego kraju” - stwierdził papież.

Zalecił katolickim wspólnotom tego kraju, by rozwijały „zgodne relacje z instytucjami publicznymi”, co pozwoli im pełnić misję Kościoła „przy wzajemnym szacunku i dla dobra wszystkich”. Zachęcił ich do podejmowania inicjatyw, sprzyjających lepszemu wzajemnemu poznaniu.

„Można wytyczyć dwie drogi: dialogu kultur, wiele tysięcy lat liczącego bogactwa Iranu, i drogę miłości” - dodał papież. Ujawnił, że trwają rozmowy z rządem Iranu na temat powołania dwustronnej komisji, która zajęłaby się „rozwojem stosunków i wzajemnego poznania między Islamską Republiką Iranu a Kościołem katolickim”.

Nawiązując do problemu wewnętrznej emigracji wiernych w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków kształcenia dzieci, Benedykt XVI wezwał biskupów, aby zrobili wszystko dla zachowania przez nich kontaktów z rodziną, a tym samym własnej tożsamości i wiary.

Na zakończenie papież podkreślił, że tamtejsze Kościoły mają szlachetne tradycje i od dawna obecne są w Iranie. „Przyczyniły się one, każdy na swój sposób, do życia i budowy kraju. Pragną kontynuować swą misję w Iranie, zachowując własną tożsamość i żyjąc w swobodzie swoją wiarą”, powiedział na zakończenie Ojciec Święty.

ml (KAI Rzym) / Watykan
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Chiny: trwają prześladowania wiernych z kościołów "domowych"
posted on January 16, 2009

W Chinach nie ustają prześladowania chrześcijan, należących do tzw. „kościołów domowych”, tzn. grup wiernych, nie uznanych przez władze, a spotykających się na modlitwie w mieszkaniach. Rząd zachęca takie grupy do wystąpienia o „uznanie” oficjalne, wierni jednak nie chcą tego zrobić, gdyż prośby takie są pretekstem do zdobywania informacji o niezależnych strukturach kościelnych i aresztowania ich członków.

Adwokat Wu Chenglian z miasta Zhoukou w prowincji Henan (Chiny środkowo-wschodnie) prowadzi sprawę trójki przywódców „kościołów domowych”, zatrzymanych w grudniu ub.r. w powiecie Taikang za uprawianie „prozelityzmu”, czyli za nielegalne - z punktu widzenia władz - modlitwy i nabożeństwa. Skazano ich na rok tzw. „reedukacji przez pracę”, czyli robót przymusowych, z zawieszeniem na trzy miesiące.

Władze ostro prześladują grupy niezależne, zarazem jednak dbają o to, aby nie nadawać temu biegu oficjalnego. W mieście Yucheng w tejże prowincji Henan skazano na 15 dni więzienia cztery kobiety za „prowadzenie nielegalnej działalności religijnej”, tzn. za gromadzenie wiernych na modlitwie.

Prowadzony przez protestantów Ośrodek Rehabilitacji Uzależnionych od Narkotyków w mieście Fuyin w prowincji Yunnan, został doszczętnie zniszczony w ciągu godziny pod koniec grudnia, ale pastor Lin oświadczył dziennikarzom, że nie otrzymał w tej sprawie żadnego dokumentu. Obecnie musi się leczyć i mieszka w namiocie koło ruin, gdyż nie ma dokąd pójść.

Prześladowania dotyczą też osób już uwięzionych. Organizacja ChinaAid podała, że umierający w więzieniu 91-letni chrześcijanin Hua Zaichen poprosił o widzenie się ze swą 79-letnią żoną Shuang Shuying, również odbywającą karę, która kończy się 9 lutego. Oboje są prześladowani od lat za swą działalność chrześcijańską na rzecz innych prześladowanych i jako rodzice pastora Hua Huiqi, także uwięzionego. Według ChinaAid, władze odmówiły prośbie małżonków, zaznaczając jedynie, że jeśli Hua Zaichen umrze, żona „będzie mogła zobaczyć jego ciało przez 10 minut, ale skute kajdankami i w stroju więziennym”.

KG (KAI/AsiaNews) / Pekin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 16 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.


Papież przyjął uczestników Drogi Neokatechumenalnej
posted on January 13, 2009

Papież przyjął uczestników Drogi Neokatechumenalnej w 40-lecia jej powstania

Wszystko zaczęło się tu, w Rzymie, czterdzieści lat temu, kiedy w parafii Świętych Męczenników Kanadyjskich powstały pierwsze wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej - przypomniał Benedykt XVI narodziny tego ruchu. Z okazji tej rocznicy spotkał się on w Bazylice Watykańskiej z członkami Drogi z jej założycielem, Kiko Argüello na czele.

„Jakże nie błogosławić Pana za owoce duchowe, które dzięki waszej metodzie ewangelizacji można było zebrać w tych latach? Ile świeżej energii apostolskiej wzbudziła ona zarówno wśród kapłanów, jak i wśród świeckich! Jakże wielu mężczyznom, kobietom i całym rodzinom, które oddaliły się od wspólnoty Kościoła bądź porzuciły praktyki życia chrześcijańskiego, dzięki głoszeniu kerygmy i drodze ponownego odkrycia Chrztu świętego pomogliście odnaleźć radość wiary i entuzjazm ewangelicznego świadectwa!” - mówił dalej papież. Podkreślił, że niedawne przyjęcie statutów Drogi przez Papieską Radę Świeckich „potwierdziło uznanie i życzliwość, z jaką Stolica Apostolska śledzi dzieło, które Pan wzbudził za pośrednictwem waszych inicjatorów”.

„Papież, Biskup Rzymu, dziękuje wam za wielkoduszną przysługę, jaką oddajecie ewangelizacji tego miasta i za oddanie, z jakim niesiecie chrześcijańskie orędzie do wszystkich jego środowisk” - powiedział Ojciec Święty.

Zauważył, że działalność ta będzie tym skuteczniejsza, im większe będzie ze strony neokatechumenatu „dążenie do jedności, przekazane przez Jezusa Dwunastu podczas Ostatniej Wieczerzy”. „Jedność uczniów Pana należy do istoty Kościoła i jest nieodzownym warunkiem, aby jego działalność ewangelizacyjna okazała się owocna i wiarygodna” - podkreślił Benedykt XVI. Zwrócił uwagę, że innym „duchowym owocem” tych czterdziestu lat „jest wielka liczba kapłanów i osób konsekrowanych, jakie Pan wzbudził w waszych wspólnotach”.

W spotkaniu udział wzięli przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich kard. Stanisław Ryłko, wikariusz papieski dla diecezji Rzymu kard. Agostino Vallini, oraz stojący na czele Drogi Neokatechumenalnej Kiko Argüello, Carmen Hernández i ks. Mario Pezzi.

Początki tego ruchu, a właściwie - jak określają to jego członkowie - rzeczywistości kościelnej wiążą się z pobytem w Rzymie w 1968 hiszpańskiego malarza Francisco (Kiko) Argüello, Carmen Hernández i towarzyszącego im kapłana z Sewilli. Przybyli oni do stolicy Włoch na zaproszenie ks. Dino Torreggianiego, obecnie kandydata na ołtarze, który wcześniej poznał już ewangelizacyjną działalność swych gości w Madrycie i chciał ją zastosować w stosunku do tych swych rodaków rzymskich, którzy stali daleko od Kościoła.

Po kilku rozmowach Kiko przyjechał do Wiecznego Miasta i zamieszkał tam, podobnie jak to było w stolicy Hiszpanii, w baraku wśród najuboższych w dzielnicy Borghetto Latino. Pierwsza wspólnota neokatechumenalna powstała 2 listopada 1968 w rzymskiej parafii Męczenników Kanadyjskich. Był to czas zarówno we Włoszech, jak i w wielu innych krajach zachodnich (a także w Polsce i w Czechosłowacji) lewicowych manifestacji i kontestacji studentów, którym marksizm, a często również maoizm wydawały się prawdą bezwzględną i jedynym rozwiązaniem istniejących problemów. Do tych ludzi, w większości młodych i zagubionych, wychodziła Droga Neokatechumenalna z orędziem Chrystusa i wezwaniem do nowego odrodzenia się w Jego prawdzie.

Nowa rzeczywistość kościelna szybko zaczęła się szerzyć poza Rzym i Włochy - dziś w 120 krajach na świecie jest w nią włączonych prawie 200 tys. osób w 20 tys. wspólnot w ponad 5,5 tys. parafii, z tego w samych Włoszech jest ponad 5 tys. wspólnot. Od samego początku Droga cieszyła się uznaniem i poparciem papieży: Pawła VI, Jana Pawła II i obecnie Benedykta XVI.

Z drugiej strony Urząd Nauczycielski Kościoła zwracał uwagę na pewne nadużycia w działaniach tego ruchu, przejawiające się często w jego częstym oddzielaniu się do życia parafii, na których terenie działał i zamykaniu się we własnym kręgu. Najpierw w 2002 Stolica Apostolska zatwierdziła statuty Drogi na okres tymczasowy 5 lat, a w maju ub.r. Papieska Rada ds. Świeckich ostatecznie uznała tę rzeczywistość za „itinerarium” formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów współczesnych.

ml, kg (KAI Rzym) / Watykan
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 stycznia 2009
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Back to Home

Copyright © 2000 - 2005 Catholic Radio - KSM Inc. All Rights Reserved.